Raport
Jedno prawo dla wszystkich
Wielka Brytania jest miejscem, gdzie w ciągu ostatnich trzech lato osiedliła się liczna, wielotysięczna rzesza naszych Rodaków. To niesie za sobą szereg rozmaitych problemów, z którymi zmagamy się codziennie. Ale - co najważniejsze - potrafimy już owym problemom sprostać tworząc własne inicjatywy, wspierające działania mające na celu nasze równouprawnienie i zwiększenie świadomości dotyczącej posiadanych przez nas praw.

A o tym, ile wysiłku i energii kosztuje dochodzenie swoich racji wie z pewnością każdy, kto miał kontakt z miejscowymi instytucjami. Niestety, jednym z największych problemów, z jakimi wciąż się spotykamy jest nietolerancja połączona częstokroć z objawami rasizmu. Prawo brytyjskie jest w tym zakresie surowe, a jego przestrzeganiem zajmuje się szereg miejscowych organizacji społecznych. Problem stał się na tyle poważny, iż w efekcie powstały także organizacje polonijne, których celem jest wsparcie Polaków, będących ofiarami szeroko pojętej „nietolerancji”. Jedną z nich jest założona przez Violettę i Zbigniewa Liszków, w tym roku w Southampton organizacja „UNITAS”.
Pomoc na Wyspach
- Nasza organizacja ma służyć radą i pomocą Polakom, którzy spotkali się z jakąkolwiek formą dyskryminacji, rasizmu, ksenofobii w miejscu pracy, czy zamieszkania, w miejscach publicznych. Chcielibyśmy też prowadzić statystykę takich zdarzeń oraz współpracować z podobnymi organizacjami na terenie Zjednoczonego Królestwa i w Polsce. Najważniejszą jednak sprawą jest uświadomienie Polaków tu żyjących, jak powinni reagować w przypadkach zetknięcia się z tego typu zjawiskami. Z dotychczasowej naszej wiedzy wynika, ze Polacy są w dalszym ciągu bezradni, nie wiedzą jakie mają prawa i wycofują się nawet w przypadku bardzo poważnych incydentów - mówi Violetta Liszka, współzałożycielka „Unitas-u”.
Polskie małżeństwo z zamiarem rozpoczęcia tego typu działalności nosiło się już od dłuższego czasu. Przypadków przemocy wobec Polaków było bowiem coraz więcej. W samym przeszło 220 tysięcznym Southampton, gdzie Polacy stanowią już ponad 10% miejscowej ludności, są one niemal na porządku dziennym. - Takie zachowania maja tendencje do eskalacji i niestety przypadki dyskryminacji i agresji wobec Polaków są coraz częstsze i przybierają coraz bardziej niebezpieczne formy. To juz nie tylko agresja werbalna. Coraz częstsze są napaści na domy zamieszkane przez Polaków. Coraz częstsze przypadki ciężkich pobić, nawet ze skutkiem śmiertelnym. Polacy są napadani na ulicach, w sklepach, w lokalach, klubach a nawet w swoich domach - dodaje Zbigniew Liszka, który wspólnie z małżonką sam stał się ofiarą brutalnego pobicia. Co opisywały miejscowe media, a co stało się jednym z powodów powstania organizacji pomagającej Polakom w takich sprawach.
Dojść swoich praw
26 stycznia tego roku wyszedł on jak co dzień po żonę wracającą z pracy. Pani Wioletta jest pracownikiem medycznym pracującym w Southampton General Hospital i kończy pracę późnym wieczorem. Tego dnia polskie małżeństwo w drodze do domu zostało napadnięte przez zgraję wyrostków. Usłyszawszy język polski napastnicy, których było prawdopodobnie ośmiu wyzywali, opluli i w efekcie skatowali pana Zbigniewa wykrzykując przy tym rasistowskie wyzwiska. Polak doznał bardzo poważnych urazów głowy mając m.in. uszkodzenia wewnętrzne krtani i złamaną trzykrotnie kość policzkową. Od tego czasu przebywa pod stałą obserwacją lekarzy, a jego życie z powodu niezwykle poważnych urazów już nigdy nie będzie takie samo jak przed pierwszym pobiciem. Pierwszym, gdyż sytuacja powtórzyła się także 1 marca. Opieszałość miejscowej Policji, która nijak nie pomogła naszym rodakom, mimo szczegółowych opisów zdarzenia, świadków i danych napastników, była podstawą podjęcia ostatecznej decyzji: Będziemy działać! - Nie byliśmy zadowoleni z działań Policji. Półtora miesiąca czekaliśmy na numer sprawy, co jest konieczne do dochodzenia swoich racji. Próbowano nam tłumaczyć, iż to było zdarzenie chuligańskie, a nie rasistowskie. Generalnie nie mogliśmy liczyć na ich pomoc, nie chcieliśmy jednak się poddać, dochodzimy swoich praw i dziś - niestety - wiemy, że takich osób jak my jest w Wielkiej Brytanii zdecydowanie więcej - mówi Violetta Liszka.
Nazwa „Unitas” po łacinie znaczy „jedność” i dobrze oddaje zamierzenia jego założycieli. Pomoc bowiem jest skierowana nie tylko do Polaków, ale do wszystkich poszkodowanych, którzy chcą domagać się swoich praw.
Wsparcie
Zrozumienie dla swoich działań i dużą pomoc na początku działalności uzyskali od Dave Adcocka, project managera organizacji EU Welcom, który od przeszło dwóch lat pomaga, nie tylko w Southampton, Polakom. Na tyle, iż już wielokrotnie otrzymywał anonimowe groźby, iż „źle skończy, jeśli nadal będzie pomagał”. - Daliśmy także ogłoszenie w internecie, iż poszukujemy osób w ten sposób potraktowanych i poszkodowanych. Chcieliśmy się rozeznać w skali problemu i … ilość odpowiedzi przeszła nasze wszelkie oczekiwania. Otrzymaliśmy bardzo wiele sygnałów z terenu całej Wielkiej Brytanii. Informacje o przejawach rasizmu wobec Polaków w miejscach pracy i miejscach zamieszkania, o napadach i pobiciach, których ofiarami byli zarówno mężczyźni jak i kobiety. Szczególnie bolesny dla nas był kontakt z rodzicami 19-letniego chłopca, który zmarł na rękach ojca po bardzo ciężkim pobiciu. Przyczyna napaści - jak dowiedzieliśmy się od ojca - było jego polskie pochodzenie. Postanowiliśmy wtedy właśnie założyć Unitas i zacząć działać, jako, że jest zapotrzebowanie na pomoc i informację w tej kwestii - zwierza się Violetta Liszka. A to było z kolei możliwe dzięki pomocy i współpracy z życzliwymi sprawie osobami z Southampton City Council i miejscowego Citizen Advice Bureau.
Założyciele „Unitas-u” wysłali również listy informujące o powstaniu organizacji do Ambasady Brytyjskiej w Warszawie i do brytyjskich urzędów, która wyraziły swoje poparcie i zainteresowanie, a dzięki kontaktom nawiązanym z Home Office informacja trafiła też do brytyjskiego MSW.
Od tamtej pory organizacja, mimo niewielkiego obycia na rynku, służy radą i pomocą Polakom i obywatelom z Europy Środkowej i Wschodniej, którzy spotkali się z przemocą, przejawami nietolerancji i homofobii. Jest to organizacja wolontariacka, która docelowo ma okazję stać się oddzielną komórką przy Commision For Racial Equality - największej w Wielkiej Brytanii organizacji zajmującej się przeciwdziałaniem rasizmowi. Przybysze z Europy Środkowej i Wschodniej, w tym oczywiście z Polski wciąż nie bardzo wiedzą jak się bronić, zjawisko dyskryminowania jest dla nich czymś nowym, w przeciwieństwie do innych społeczności, które na Wyspach Brytyjskich mieszkają już od dłuższego czasu, a które posiadają komórki by móc się bronić i przeciwdziałać takim zjawiskom.
Żyć godnie
- Z naszych doświadczeń wynika, ze instytucje powołane do pomocy ofiarom przestępstw na tle rasowym (np. Policja, Victim Support, Community Support Team) nie są wystarczająco logistycznie przygotowane do udzielenia pomocy białym przybyszom z Europy. Jesteśmy pewni, ze jeśli problem nie zostanie zauważony, będzie nadal niebezpiecznie narastał. Jesteśmy realistami i nie oczekujemy, że nienawistne emocje znikną z naszego życia całkowicie. Zbyt głębokie są ich korzenie oraz satysfakcje, jakich różnym osobom i grupom dostarcza ich kultywowanie i podsycanie. Chcemy jednak dążyć do tego przynajmniej dlatego, że pewnych sów, zniewag i argumentów nie wolno używać. Pragniemy też, aby każdy obywatel Unii Europejskiej mógł żyć, mieszkać i pracować godnie i bezpiecznie, w miejscu wybranym przez siebie - napisali założyciele Unitas-u w liście do Konsulatu w Wielkiej Brytanii, który jest jedną z nielicznych placówek, które (w zakresie swoich obowiązków) pomagają w podobnych przypadkach Polakom. - Konsulat Generalny RP w Londynie podjął współpracę z grupą obywateli polskich zamieszkałych w Southampton, którzy padli ofiarą przestępstwa na tle rasowym (narodowościowym) i postanowili założyć stowarzyszenie, które będzie świadczyć pomoc obywatelom polskim w tego rodzaju sytuacjach. Mamy nadzieję, że wspomniane stowarzyszenie, które aktualnie jest w fazie organizacji, podejmie ścisłą współpracę z Commission for Racial Equality, a jego działalność zwróci uwagę na przejawy wrogości narodowościowej, której przypadki ciągle niestety się zdarzają - mówi Konsul Generalny RP w Londynie, Janusz Wach.
Cel działalności
Problem rasizmu i szowinizmu okazywanego wobec kogokolwiek, w tym przypadku wobec Polaków przebywających na terenie Wielkiej Brytanii, wymaga dokładnego zbadania. Unitas ma zatem na celu zdobycie i spopularyzowanie wiedzy o skali, źródłach i charakterze zjawisk, z którymi będzie się zmagać. Ważne przy tym będzie rejestrowanie i dokumentowanie przejawów rasizmu, antysemityzmu i ksenofobii w mediach, w edukacji, w księgarniach, w propagandzie stronnictw politycznych i w innych obszarach życia publicznego, a także akty werbalnej i fizycznej agresji wobec osób odróżniających się wyglądem, językiem czy wyznaniem. Ale także  nie mniej uważnie odnotowywane będą zachowania pozytywne i godne upowszechnienia.
Przede wszystkim bowiem należy budzić wrażliwość ludzi, środowisk i instytucji zezwalających na tego rodzaju działalność na swoim terenie i legitymizujących ją. Założyciele Unitas-u planują także zmierzać do tego, aby zebrania dyskusyjne towarzystwa owocowały opracowaniami, które będą dostępne tak dla ich uczestników, jak i dla wszystkich zainteresowanych. - Chcielibyśmy i apelujemy o to do wszystkich chętnych działania w naszej organizacji, aby członkami naszego stowarzyszenia byli dziennikarze, pracownicy społeczni, duchowni, ludzie różnych zawodów, różnego wieku i różnych politycznych orientacji, złączeni przekonaniem o potrzebie działania powstrzymującego antysemityzm i agresywną niechęć do obcych oraz popularyzującego wzory poszanowania praw człowieka i różnorodności kultur. Stowarzyszenie jest otwarte dla wszystkich podzielających to przekonanie. Jego zdolność do działania i do rozwoju zależeć będzie od tego, czy członkowie gotowi będą poświęcić jego pracom jakąś cząstkę swojego czasu, zainteresowania i energii. Od wkładu wszystkich członków zależeć będzie szybkie okrzepnięcie organizacyjne stowarzyszenia i sprawność jego funkcjonowania - apelują Violetta i Zbigniew Liszka.
Współdziałanie
Jednak ciężar zadań związanych z kształtowaniem kultury tolerancji wymaga współdziałania wielu instytucji i stowarzyszeń. Stowarzyszenie Unitas zdecydowanie więc popiera łączenie wysiłków i wymianę doświadczeń podobnych organizacji w różnych krajach, ponieważ „trucizny nietolerancji, ksenofobii i antysemityzmu nie są ograniczone do żadnego z nich”. Rzetelną informacją będą zatem także wspierane rządowe prace nad raportami o wykonaniu Europejskiej Konwencji Praw Człowieka oraz Konwencji Narodów Zjednoczonych o dyskryminacji rasowej. Choć oczywiście konieczna w tym względzie jest również współpraca z Komisją Rady Europy do Walki z Rasizmem i Nietolerancją i z innymi europejskimi i narodowymi ośrodkami o podobnym profilu.
Na dzień dzisiejszy jednak podjęto już współpracę w największymi organizacjami polskimi, które pomagają Polkom w walce o ich prawa, a które poprzez swoje doświadczenie i wiedzę mogą pomóc Polakom zamieszkałym w Wielkiej Brytanii: "Otwartą Rzeczpospolitą", ściśle współpracującą z Helsińską Fundacją Praw Człowieka, z Polską Akcją Humanitarną i ze Stowarzyszeniem „Nigdy Więcej”, które w ostatnim czasie kładzie szczególny nacisk na pomoc polskim emigrantom. Generalnie jednak Unitas gotowa jest do współdziałania ze wszystkimi towarzystwami, fundacjami i redakcjami, którym leży na sercu ta sama sprawa.
Pomoc z Polski
Potrzebę pomocy w rozwiązaniu problemów Polaków na Wyspach Brytyjskich dostrzegają także organizacje ogólnopolskie. Jednak z największych tego typu, wspomniana „Nigdy Więcej” jest szczególnie zainteresowana rynkiem brytyjskim i działalnością na tym terenie. - Każdy, kto spotkał się z przejawami rasizmu, ksenofobii itd., może liczyć na naszą pomoc. Staramy się nagłaśniać pewne sprawy, udzielać pomocy osobom poszkodowanym, jak również monitorować przebieg poszczególnych wydarzeń. Tak było chociażby w sprawie z polskim oddziałem neofaszystowskiego Blood and Honour i ich stroną Redwatch, na której znaleźli się "Zdrajcy rasy" - podkreśla Wiktor Marszałek, jeden z głównych koordynatorów działań „Nigdy Więcej”.
Stowarzyszenie powstało jedenaście lat temu, na bazie działającej wcześniej Grupy Antynazistowskiej, z inicjatywy ludzi, którzy nie byli obojętni na przemoc „brunatnych bojówek”, jakie stały się aktywne w Polsce po 1989 roku. Jej aktywność prowokuje przede wszystkim „polityka obojętności wobec narastającej fali nienawiści do innych narodów, odradzającej stare konflikty i szerzącej szowinizm oraz brak jednoznacznego sprzeciwu społecznego wobec tej sytuacji”. I jest to rzecz zbieżna z sytuacją panującą częstokroć w specyficznym czasie i miejscu na Wyspach Brytyjskich. Ten stan z kolei zmienia się m.in. poprzez budowę społecznej grupy nacisku w celu eliminacji wszelkich zbrodniczych ideologii.
Organizacja ta prowadzi szeroko zakrojoną działalność wydawniczą, edukacyjna i oświatową, a także mobilizuje do aktywności środowiska społeczne, kulturalne i polityczne. Wydaje kwartalnik „Nigdy Więcej”, przez wielu uznawane za najpoważniejsze pismo zajmujące się problematyką nietolerancji. Przed dwoma tygodniami przebywał w Londynie przedstawiciel organizacji, co w niedługim czasie zaowocuje otwarciem przedstawicielstwa w brytyjskiej stolicy. 
Skuteczna współpraca
Podobnie jak w przypadku Unitas-u będzie to pomoc wszystkim, którzy zetkną się z problemem nietolerancji. Zaznaczmy, iż pomoc oparta na wiedzy i doświadczeniu osób wewnątrz niej działających. - Współpracujemy z: organizacjami mniejszości narodowych w Polsce, pokrewnymi organizacjami i ośrodkami zagranicznymi, Kościołem Katolickim i innymi wspólnotami wyznaniowymi, środowiskiem ludzi niepełnosprawnych, związkami kombatanckimi, twórcami kultury i sztuki oraz organizacjami społeczno-politycznymi. A skupiamy wolontariuszy, którzy po prostu nie są obojętni. Są wśród nas zarówno młodzi ludzie, studenci jak i osoby aktywne zawodowo - dodaje Wiktor Marszałek. Jednakże stowarzyszenie współpracuje również z organizacjami spoza Polski, w tym także z Wielkiej Brytanii, co jest niezwykle istotne w przypadku pomocy zamieszkałym to Polakom. Na uwagę zasługuje fakt, iż NW jest zrzeszona w „United” - sieci przeszło 600 organizacji pozarządowych, które zajmują się problematyka nietolerancji, ksenofobii, antysemityzmu, rasizmu oraz problemami imigrantów. Jest też współzałożycielem sieci FARE (Football Against Racism in Europe), która prowadzi aktualnie kampanię pod hasłem „Wykopmy Rasizm ze Stadionów”.
Oprócz tego jest także prowadzony program polegający na prowadzeniu ośrodka informacyjnego, monitotorowaniu i odnotowywaniu wszelkich incydentów na tle narodowościowym i rasowym.
W ramach tego programu prowadzone jest również archiwum gromadzące przejawy
szowinistycznie motywowanych działań. Trwa też kampania muzyczna pod hasłem „Muzyka Przeciwko Rasizmowi”, a jest także prowadzonych szereg innych działań informacyjno-edukacyjnych.
O skuteczności działań stowarzyszenia Nigdy Więcej, do którego mogą się zgłaszać (adres znajduje się w ramce obok) o pomoc Polacy z Wysp Brytyjskich, świadczy choćby udana kampania na rzecz umieszczenia w Konstytucji RP zakazu działania organizacji faszystowskich i rasistowskich (art.13), wydanie serii płyt z cyklu "Muzyka Przeciwko Rasizmowi" z udziałem najwybitniejszych polskich muzyków rockowych, ujawnianie począwszy od 1994 roku licznych skrywanych faktów z życia organizacji skrajnie prawicowych, a także publikacja kilkudziesięciu artykułów dotyczących  wszelkich form nietolerancji w największych opiniotwórczych mediach w Polsce.
Gdzie szukać wsparcia?
Oprócz wymienionych powyżej ośrodków Polacy mogą liczyć także na pomoc miejscowych, zarówno państwowych, jak i społecznie działających instytucji zajmujących się pomocą. Podstawową tego typu placówką jest Citizen Advice Bureau, organizacja posiadająca na terenie Wielkiej Brytanii przeszło 3000 biur, w których można uzyskać nieodpłatnie pomoc prawną i informację o możliwościach rozwiązywania różnorakich problemów. Informacje te udzielane są w języku angielskim, warto więc przez umówieniem się na wizytę, zadbać o możliwie bezproblemowy kontakt, m.in. poprzez obecność osoby posługującej się językiem angielskim w sposób komunikatywny. CAB, wewnątrz której działa przeszło 20 tysięcy osób, nie pobiera opłat, ponieważ jest instytucja dobroczynną, a jej mottem jest hasło: The charity for your community. Ich pomoc zawiera się w zakresie, począwszy od kwestii doradztwa, poprzez wypełnianie dokumentów, a na pomocy prawnej i reprezentowaniu klienta skończywszy. Placówki CAB znajdują się w większości brytyjskich miejscowości.
Jego odpowiednikiem, w którym można uzyskać poradę w języku polskim jest East European Advice Centre. Jest to niezależna instytucja, w której można uzyskać porady i informacje w zakresie prawnym, opieki zdrowotnej, prawa imigracyjnego i mieszkaniowego, zadłużeń etc. Jest to placówka działająca z przeszło 20-letnim doświadczeniem, której petentami są osoby z Europy Wschodniej i Centralnej. Z uwagi jednak na dużą liczbą zgłaszanych spraw na odpowiedź w EEAC czeka się nawet do dwóch tygodni.
Warto podkreślić, iż podobnie jak w przypadku poważnego naruszenia prawa, czego niestety, doświadczają na własnej skórze nasi Rodacy, takim naruszeniem, z którym możemy się zwrócić także do powyższych instytucji, są tez wszelkie akty dyskryminacji w miejscu pracy. Począwszy od słownych utarczek i obrażania ze strony współpracowników i przełożonych, a na sprawie mobbingu skończywszy.
Świadomość praw i obowiązków
Na Wyspach Brytyjskich można więc równie dobrze upominać się o wszelką pomoc, jak choćby opieki Policji i Victim Suport, Racial Equality Adviser oraz miejscowych Civic Centre. Można jednak - i należy o tym wiedzieć – w skrajnych przypadkach domagać się także odszkodowania za urazy psychiczne i fizyczne od CICA (Criminal Compensation). Ale również odszkodowań za wszelkie przestępstwa popełnione przez wspomnianych pracodawców oraz pośredników, których ofiarami wciąż padają Polacy. A pomoc w tym celu organizacji do tego powstałych jest więc godna naszego wsparcia.     
Mimo stosunkowo innej świadomości Polaków dotyczącej swoich praw i obowiązków problem ten będzie stale obecny w przypadku tak licznej społeczności emigracyjnej, jaką tworzą Polacy w Wielkiej Brytanii. Najważniejsze jest w tym przypadku jednak to, iż po trzech latach od wejścia do Unii Europejskiej i rozpoczęcia licznej fali emigracyjnej na Wyspy Brytyjskie, zaczęliśmy proces tworzenia organizacji, instytucji i struktur, które, w oparciu o obecnie funkcjonujące, będą spełniały ważną rolę w życiu przyszłej Polonii brytyjskiej. A placówki pomocy (także prawnej) są w tym przypadku podstawowymi instytucjami, z jakimi zetknie się jeszcze wielu z nas. Warto więc mieć wiedzę, na kogo można (będzie) liczyć.

Darek Zeller

Ramki:

Konsul Generalny RP w Londynie, Janusz Wach:
Konsulat nie prowadzi szczegółowych statystyk na temat przestępczości, której ofiarami padają obywatele polscy - wszystkie tego typu sprawy są klasyfikowane jako sprawy z zakresu tzw. pomocy konsularnej. W ostatnich miesiącach obserwujemy wzrost ilości informacji o tego rodzaju sprawach jakie trafiają do urzędu. Nie należy jednakowoż zapominać, iż wzrost notujemy we wszelkiego rodzaju sprawach jakimi zajmuje się urząd, a wynika to z faktu, iż społeczność polska na Wyspach ciągle się rozrasta. Stad trudno póki co stawiać tezę, iż mamy do czynienia z rosnącą falą przestępczości na tle narodowościowym. W każdej tego typu sprawie, która trafia do naszego urzędu, staramy się zwrócić szczególna uwagę instytucji miejscowych - policji, władz lokalnych czy też Commission for Racial Equality - tak by sprawcy tego typu przestępstw nie uniknęli odpowiedzialności, a ich ofiary, korzystały z należnych im uprawnień.
Obywatel polski, który padnie ofiarą każdego rodzaju przestępstwa (w tym pobicia) powinien zgłosić niezwłocznie ten fakt brytyjskiej policji. Radzimy by zanotował numer, który policja nada sprawie, tak by ułatwić dalsze kontakty z policją. W przypadku gdyby odniósł wrażenie, iż działania policji są opieszale, czy też sprawa nie jest traktowana z należytą powagą istnieje możliwość podjęcia interwencji w instytucji o nazwie Independent Police Complaint Commission (www.ipcc.gov.uk) bądź też zwrócić się do naszego urzędu o interwencje w jego sprawie.
W przypadku, gdy osoba pokrzywdzona odniosła wrażenie, iż padła ofiara przestępstwa ze względu na swą narodowość (tzw. hate crime) sugerujemy także powiadomienie o sprawie instytucji o nazwie Commision for Racial Equality (www.cre.gov.uk ). Jest to organizacja, która m.in. zapobiega i walczy z przejawami rasizmu oraz nietolerancji wobec obcokrajowców. Ofiara przestępstwa ma również prawo ubiegać się o odszkodowanie wypłacane z rządowego funduszu o nazwie Criminal Injuries Compensation Authority (www.cica.gov.uk).
Obok w/w instytucji pomoc ofiarom przestępstw w Wielkiej Brytanii świadczy również m.in. organizacja Victim Support (www.victimsupport.org.uk)

Adresy instytucji świadczących pomoc:

Stowarzyszenie „UNITAS”:
unitas4you@yahoo.co.uk
violetta.liszka@yahoo.co.uk

Stowarzyszenie "NIGDY WIECEJ":
PO Box 6, 03-700 Warszawa 4
tel. 0601 36 08 35
redakcja@nigdywiecej.org
http://www.nigdywiecej.org

POLICJA:
nr 999
www.met.police.uk

Biuro Porad Prawnych Citizen Advice Bureau:
www.citizensadvice.org.uk.

Biuro Porad Prawnych dla Osób z Europy Wschodniej East European Advice Centre:
020-87411288 (pon-pt 10.00 - 15.00)
info@eeac.org.uk

Ponadto, porady prawne:
Law for All
www.lawforall.org.uk
0208 600 3100

ACAS porady z zakresu prawa pracy, rozwiązywanie sporów:
www.acas.org.uk
08457 474747

Ofiary przestępstw:
Victim Support
0845 3030 900

Samarytanie:
www.samaritans.org.uk
0845 790 9090

Rasizm, prześladowania ze względu na kraj pochodzenia:
Komisja d/s równości rasowej
www.cre.gov.uk 
0207 939 0178

Numer antyterrorystycznej infolinii:
0800 789 321

W sprawach przemocy (np. domowej):
National Domestic Violence
bezplatna infolinia 0808 2000 247

National Child Protection Helpline
0800 800 500

Womans Aid
www.womansaid.org.uk 
0808 2000 247

Refuge   
www.refuge.org.uk 
0808 2000 247

Foyle Womens Aid
www.foylewomensaid.org
08009171414 pomoc dla ofiar przemocy domowej m.in w akomodacji i psychologa

Bezdomni:
Homeless Link   
www.homeless.org.uk,
organizacja "parasol" skupiająca organizacje zajmujące się walką z bezdomnością, agencje, centra, org.charytatywne , tel. 02079603010

W Londynie
The Upper Room, ośrodek dla bezdomnych 02087405688 , St Saviour's with St.Mary's Church, Cobbold Road W12 9LN, Prowadza project UR4 JOBS
Broadway Project, 14 Market Lane off Goldhawk Road, Shepperds Bush W12 8EZ , tel 02087355800

Organizacja Shelter (sprawy mieszkaniowe i bezdomności)
www.shelter.org.uk 

Ramka2:
CO TO JEST RASIZM? (wg. Europejskiej Komisji przeciwko Rasizmowi i Nietolerancji):
“Rasizm” oznacza przekonanie, że podstawy takie, jak rasa1, kolor skóry, język, religia, obywatelstwo („nationality”) albo pochodzenie narodowe lub etniczne usprawiedliwiają pogardę dla osoby albo grupy osób, bądź poczucie wyższości osoby albo grupy osób.