Polski robotnik w Królestwie mieszka,
Bia?? ma skór? ten nasz kole?ka.
Haruje ci??ko przez ca?e ranki,
Gdzie? na zmywaku, gdzie myje szklanki.
Lub na budowie, gdzie dom muruje,
Albo w hotelu 'room'-y 'clean'-uje.
A gdy na 'flat'-a z roboty wraca,
Jest wyko?czony t? swoj? prac?.
Nic mu si? nie chce, tak jest zm?czony,
Nawet napisa? listu do ?ony.
Lecz jej krolewskiej mo?ci poddani,
Lubi? Polaka, bo jest on tani.
Ci??kiej roboty si? on nie boi,
Do samej nocy mo?na go 'doi?'.
Prac? zaczyna o samym ?wicie,
Jest on wydajny niesamowicie.
Tak to rodzimy nasz 'Bambo' tyra,
W ramach 'kariery' w kraju Szekspira.
I ja tam by?em, 'scotch' i piwo pi?em,
A co widzia?em wierszem opisa?em...